Stefania Korżawska, autorka wspaniałych książek i cennych receptur ziołowych, była osobą o niesamowicie silnym duchu i charakterze. Nigdy się nie skarżyła, nigdy nie mówiła że jest jej źle, chociaż życie nie było dla niej łaskawe.

Urodziła się kaleką. Kiedy przyszła na świat nie miała prawej dłoni i przez długie lata nie mogła chodzić. Dzięki swojej ogromnej determinacji - z pomocą ojca zielarza – postawiła pierwsze kroki. Wbrew temu, co mówili lekarze, zaczęła chodzić, a nawet biegać. Była najmłodszym dzieckiem w rodzinie, a Jej rodzice byli już wtedy w bardzo podeszłym wieku. Zawsze przez to była słabsza od swoich rówieśników – nie tylko drobna i wątła, ale także chorowita. Przez całe życie miała osłabione nerki – każdego dnia ratowała je winkiem św. Hildegardy. Sama dodała do oryginalnego przepisu Świętej, swoje zioła i przyprawy, a skuteczność receptury testowała na sobie. Od zawsze też miała problemy ze sprawami kobiecymi, a pierwsze niepokojące sygnały pojawiły się już w okresie dojrzewania. Wyłącznie dzięki swojej mądrości i ziołom, Stefania nie tylko oddaliła od siebie chorobę na ponad 40 lat, ale urodziła dwójkę zdrowych dzieci, które dzisiaj wyrosły na wspaniałych dorosłych ludzi.

Dzięki swoim recepturom budowała zdrowie i wzmacniała organizm, dożywając wieku prawie 60 lat - mimo że lekarze nie dawali Jej żadnych szans na dożycie 10-tych urodzin. To cud, że zmiany chorobowe pojawiły się dopiero w wieku 55 lat. Diagnoza – nowotwór jajnika. Stefania z uśmiechem na ustach wygrała i tę walkę! Co więcej, przez kolejne lata była bardzo aktywna - aż do 2015 roku. Panujące wówczas upały bardzo Ją osłabiły, uniemożliwiły swobodne oddychanie, aż 29 lipca 2015 roku, o godzinie 5 rano, patrząc na wschód słońca, odeszła od nas do Rajskich Ogrodów Ziołowych.

Duchem pozostanie jednak z nami na zawsze. Jej uśmiech, pogoda ducha, chęć ciągłego pomagania innym oraz nieprzebrana skarbnica wiedzy, zamknięta w Jej książkach. Codziennie ratowała ludzkie zdrowie – nie tylko swoje, ale także zdrowie każdego, kto tylko poprosił Ją o pomoc. Taką Ją zapamiętamy i taka niech towarzyszy nam każdego dnia – Ona i Jej zioła.  

 

 

 

 
 

Złote myśli

Złote myśli Stefanii Korżawskiej

Nie musimy chorować – od Boga mamy zapewnione zdrowie, niestety na choroby sami pracujemy latami.

Odsłon artykułów:
740731