Zdrowie

4 kroki do zdrowia to mój program zdrowotny

Żeby nie ustąpić chorobie, trzeba koniecznie wdrożyć czytelny system i wytrwać w nim jak w gorsecie. Chory bowiem nie ma już czasu na błądzenie. Ten czytelny system to kuracja 4 kroki do zdrowia.

I krok Oczyszczanie organizmu

W czasie postu organizm odpoczywa od ciężkostrawnego pożywienia, ma więc czas nie tylko na wydalenie chorobotwórczych złogów i toksyn, ale także na rozpoznanie błędów w funkcjonowaniu poszczególnych narządów.

II krok Zagłodzenie choroby

Chory musi mieć zapewnione tylko takie pożywienie i takie ziołowe napoje, by organizm mógł je przyjąć i podtrzymać procesy życiowe. W ten sposób odetnie chorobie źródło utrzymania.

III krok Odnowienie organizmu

Energetyczne pożywienie, inaczej naturalna kroplówka zostanie przyjęte i przetworzone na życiodajną energię nawet przez osłabiony, niewydolny organizm. I wtedy powoli, ale systematycznie nastąpi proces jego odnawiania.

IV krok Budowanie zdrowia

Prawdziwe pożywienie buduje zdrowie. Kto pragnie być zdrowy, winien mądrze się odżywiać. Szczególnie zaś uzdrowiony z ciężkiej choroby musi rygorystycznie przestrzegać zasad zdrowego odżywiania, wszak zdrowie nie jest dane raz na zawsze, należy więc każdego dnia je budować.

Wstęp do książki „Cztery kroki do zdrowia”

 

Otrzymuję codziennie wiele listów. Ileż w nich cierpienia, bólu, rozpaczy, goryczy, bowiem choroby to mocarze, a my przy nich bezradni jak dzieci, bo zostaliśmy niejako pozbawieni kontroli nad własnym ciałem. Według nowoczesnej nauki wszystko dzieje się w organizmie bez naszej wiedzy, wszak choroba to wina uszkodzonych genów, niewłaściwej pracy komórki. W takim przypadku rzeczywiście nie jesteśmy odpowiedzialni za choroby, skoro jakaś niewidzialna siła popsuła nam geny, burzy pracę komórek. Zdrowie więc powierzamy wyuczonym specjalistom od chorób, wielkim szpitalom z drogocennym sprzętem medycznym, aptekom wyposażonym w chemiczne medykamenty. Wyspecjalizowane placówki ratują nam życie, ale zdrowia nie budują. Nie mają takiej możliwości, bowiem środki, którymi dysponują, leczą tylko skutek choroby. Przyczyna jej nadal pozostaje. Szczególnie zagrożone jest młode pokolenie. Pierwsze pokolenie w dziejach świata, które wychowuje się na barwnej, chemicznej papce. Nic więc dziwnego, że są słabi i fizycznie, i psychicznie, stąd coraz straszniejsze choroby atakują ich organizmy.

Zaś nowoczesna medycyna, choć silna jak Goliat, jest całkowicie bezradna w obliczu takich chorób jak alergie, nowotwory, nie potrafi też wyleczyć większości chorób cywilizacyjnych. To prawda, że coraz rzadziej ludzie umierają chociażby z powodu nadciśnienia czy wieńcówki, wszak tabletki życie przedłużają, ale pacjent skazany jest na tabletkowe dożywocie. Tabletka zaś jak wiadomo na jedno pomaga, a na drugie szkodzi.

Dlatego, gdy choroba nas dopadnie, idealnie byłoby połączyć siły medycyny tabletkowej i naturalnej. Tabletki uratują życie, zioła i prawdziwe pożywienie będą od początku budowały zdrowie.

Jednak, żeby tak się stało, musi być przekazana nam wiedza dotycząca podstaw zdrowego życia. Potrzebne jest więc powszechne nauczanie, byśmy mogli podjąć trud pracy nad własnym organizmem, byśmy mogli dorosnąć do zdrowia jak dorasta się do podjęcia ważnych decyzji życiowych.

W książce „ 4 kroki do zdrowia” wyrysowałam drogę, która radośnie wije się wśród złocistych pól, urokliwych łąk i soczystej zieleni lasów. Na niej trzeba postawić 4 kroki do zdrowia. Dla chorego jednak każdy krok to wejście w nowe, musi bowiem nauczyć się rozpoznawać innych smaków, zauroczyć się delikatnymi zapachami natury, musi pokonać żołądek, który będzie tupał nóżkami i upominał się o znane mu chemiczne pożywienie.
Musi też pozbyć się złych emocji, bo umysł nieuporządkowany to anarchia w organizmie. A w chaosie system odpornościowy, nasz wewnętrzny lekarz nie będzie mógł podejmować właściwych decyzji.
I musi wzmocnić ducha walki. Bez niego bowiem nie da rady wykrzesać w sobie tyle sił, żeby nawet na krok nie ustąpić chorobie.

Zapraszam Państwa na tę drogę, jest urokliwa, przyjazna, bo otwarte serce Natury wciąż mocno bije i przekazuje skarb najcenniejszy – zdrowie.

Lekarz leczy, chory buduje zdrowie

Leczenie jest sprawą lekarzy i nikomu nie wolno podejmować samodzielnej, często chaotycznej, nieprzemyślanej walki z ciężką chorobą.

Chory zaś winien mądrze popatrzeć na swój organizm i uczciwie przeanalizować wszystkie wykroczenia, które popełnił względem niego. Rozsądna pomoc, którą udzieli własnemu ciału, zdecyduje w głównej mierze o stanie zdrowia. Przede wszystkim chory musi oczyścić organizm zarówno na płaszczyźnie fizycznej, stosując post, jak i na duchowej – wybaczyć wrogom, wybaczyć też sobie, zapomnieć o nienawiści, wyciszyć myśli. Tylko na oczyszczonym gruncie można przystąpić do budowania zdrowia.

Odciąć chorobie źródło utrzymania

Jeśli jest choroba, należy odciąć jej źródło utrzymania. Zmienić pożywienie – organizm oczyścić, a następnie przyjaznym, energetycznym pożywieniem dać szansę na odnowienie każdej komórki. Proces odnowienia następuje powoli, ale systematycznie według określonych zasad, wszak w przyrodzie wszystko się odnawia, jeśli są oczywiście spełnione odpowiednie warunki do odnowienia.

Łączyć nie dzielić

Gdy choroba nas dopadnie, idealnie byłoby połączyć siły medycyny tabletkowej i naturalnej. Tabletki uratują życie, zioła i prawdziwe pożywienie będą od początku budowały zdrowie.

Zioła budują zdrowie

Zioła służą człowiekowi od tysiącleci, na przestrzeni tego czasu były dokładnie poznane nie tylko przez prostych ludzi, ale także przez specjalistów. W mądrych księgach można przeczytać o ich działaniu leczniczym. Przede wszystkim budują zdrowie, bowiem swoją naturalną mocą organizm oczyszczają, odżywiają, regenerują. Gdy zaś zdrowie powróci, choroba sama odejdzie.

Profilaktyka to nie tylko badania…

Badania są bardzo ważne, bowiem regularnie wykonywane są w stanie wykryć chorobę w stadium początkowym. Lepiej jest więc leczyć małe siedlisko choroby niż takie, które rozlewa się już na cały organizm.

Jednak nowoczesna profilaktyka, która opiera się tylko na systematycznych badaniach, to za mało. Twórcy tej profilaktyki jakoby z góry zakładają, że każdy musi zachorować, to tylko kwestia czasu, i chodzi tylko o to, żeby chorobę w czas złapać. A później? – pozostaje skomplikowane, wyniszczające organizm leczenie – chemioterapia, radioterapia, operacja, ogromne cierpienie, a co najważniejsze nikt nie daje żadnej gwarancji, że na pewno kuracja się powiedzie. A gdy nawet się powiedzie, to nikt nie zagwarantuje, że powrotu choroby nie będzie. Dlatego winniśmy wrócić do prawdziwej profilaktyki – zdrowe pożywienie, zdrowe herbatki ziołowe z polskich pól, zdrowy tryb życia – a ciało będzie piękne i zdrowe. I to w sam raz mamy zagwarantowane, bo takie są prawa natury. Choroba zaś to nie dopust Boży, tylko nasze występki wobec własnego organizmu.